Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Luty1 - 0
- 2016, Kwiecień1 - 0
- 2015, Sierpień1 - 0
- 2013, Sierpień4 - 0
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2012, Marzec2 - 0
- 2011, Wrzesień1 - 0
- 2011, Sierpień6 - 0
- 2011, Lipiec5 - 4
- 2011, Czerwiec4 - 0
- 2010, Sierpień1 - 0
- 2010, Czerwiec2 - 1
- 2010, Luty2 - 0
- 2009, Sierpień6 - 0
- 2009, Lipiec4 - 1
- DST 51.00km
- Teren 20.00km
- Czas 03:18
- VAVG 15.45km/h
- Sprzęt Unibike Evolution
- Aktywność Jazda na rowerze
Testy Gianta
Sobota, 16 lipca 2011 · dodano: 17.07.2011 | Komentarze 0
Testy nowego roweru Gosiuli zakończone pozytywnie. Kilometraż miał być troszkę większy, ale rozłożony na prawie cały dzień. Wyszła 50tka, ale z jednym postojem 10-15 minut i paroma zatrzymaniami w celu rozmasowania pampersa. Zresztą to pierwsza taka długa trasa mej lubej. Trzeba jeszcze trochę potrenować. Są chęci, sprzęt i warunki więc tylko brać się za treningi.
- Aktywność Jazda na rowerze
Nowy rower
Środa, 13 lipca 2011 · dodano: 17.07.2011 | Komentarze 0
Niestety nie dla mnie. Ten rower jest dla mej lubej. Wesoła damka Giant Rincon w rozmiarze M czyli na oko jakieś 17 cali. Hamulce działają, przerzutki chodzą płynnie no i masa w porównaniu do starego stalowego Superiora o niebo niższa. Jednym słowem duży skok jakościowy.
- DST 103.90km
- Teren 50.00km
- Czas 04:42
- VAVG 22.11km/h
- Sprzęt Unibike Evolution
- Aktywność Jazda na rowerze
Setka złamana
Sobota, 25 czerwca 2011 · dodano: 25.06.2011 | Komentarze 0
Setka złamana. Całkiem niespodziewanie, bo miała być wycieczka na maksymalnie 3 godziny, a wyszło ponad 4 i pół, miało być najwyżej 60-65km, a wyszło ponad 100. W sumie to fajnie, ale co się nakląłem na trasie to tylko drzewa zapamiętają. Miejsca w których ustawiane/malowane są znaki na trasie wybiera chyba Totalizator Sportowy. Dzisiaj przekonałem się o jednym - jak się trzymasz znaków to zaraz zgubisz szlak, jak będziesz miał wyjebane to za Chiny z niego nie zjedziesz. A wycieczka, jak wycieczka - trzy razy padał deszcz, trzy razy zdążyłem wyschnąć.
W Mosznej udało mi się wjechać bez biletu pod zamek. Nie żebym się tym jakoś chwalił, bo i tak nie miałem czasu na zwiedzanie, czysty przypadek. Po prostu w trakcie szukania niebieskaiego szlaku trafiłem pod mauzoleum Tiele-Wincklerów i stamtąd od tyłu do parku zamkowego. Strzeliłem fotę badziewnym aparatem pod słońce i w drogę. W połowie trasy po krótkim, ale hardkorowym przejeździe przez jakieś nasiąknięte deszczem pola wyjechałem na drogę przy której znajdowała się cukiernia :D W ramach nagrody za przejechany kawałek kupiłem tiramisu (tak było napisane - 3/5), bardzo dobry sernik (5/5) i świetną kawę z mlekiem (5/5). Później już tylko 50km do domu. Po drodze zeszły mi trzy Pałerejdy plus słodkości w cukierni. W domu czekał w lodówce zimny Ciechan i małe pasta party :D
PS 1. Wycieczka zawiera bonusowy przejazd przez centrum w celu dowiezienia sweterka, bo się zrobiło zimno --"
PS 2. Jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie zmienić kategorie. Krótkie <100 i długie >100.
Grilowisko gdzieś w połowie drogi pożarowej(?) nr 192.
Zamek w Mosznej.
Przez łąki i pola pędzi fasola.
Wszystkie drogi prowadzą do Szydłowa.
I jeszcze dokładna trasa wycieczki.
- DST 47.30km
- Teren 30.00km
- Czas 02:35
- VAVG 18.31km/h
- Sprzęt Unibike Evolution
- Aktywność Jazda na rowerze
Testy HTC Wildfire + Maverick Lite
Sobota, 11 czerwca 2011 · dodano: 11.06.2011 | Komentarze 0
I chuj. Teraz jestem na prawdę wkurwiony. Smaruję reckę gpsa i programu do nawigacji i mi kurwa go skasowało. I chuj że jest po północy i mam na 6tą do pracy. Pierdole wpisy. Wielkie dzięki bikestats.
- DST 48.00km
- Teren 30.00km
- Czas 02:45
- VAVG 17.45km/h
- Sprzęt Unibike Evolution
- Aktywność Jazda na rowerze
Drugi dzień na rowerze
Niedziela, 5 czerwca 2011 · dodano: 11.06.2011 | Komentarze 0
Po wczorajszym wypadzie "na wioski" i nieoczekiwanym skróceniu wycieczki dzisiaj trochę krócej. Tyłek mam obtarty po wczorajszych podskokach i trasa w sam raz. W zasadzie to wyszedł taki soczek w Ozimku. Przez las, Niwki, później "pod" jeziorem i długą asfaltówą do Ozimka. Tam chwila odpoczynku, uzupełnienie płynów i szybki powrót do domu. Zawsze to jakiś ruch.
Pomnik Joachima Halupczoka w Niwkach.
- DST 51.16km
- Teren 30.00km
- Czas 03:26
- VAVG 14.90km/h
- Sprzęt Unibike Evolution
- Aktywność Jazda na rowerze
Pierwsza dłuższa wycieczka w tym roku
Sobota, 4 czerwca 2011 · dodano: 11.06.2011 | Komentarze 0
Nie było oficjalnego rozpoczęcia sezonu, bo i poprzedni nie został zakończony. Codziennie robiłem i robię jakieś 11km do i z pracy. Nawet jak zimą napadało śniegu po kolana dzielnie parłem przed siebie. Rower jakoś to wytrzymał, ja także. Rocznie uzbierałby się niezły kilometraż, no ale takie wpisy wolę sobie darować. Zresztą rower to mój podstawowy i ulubiony środek transportu, korzystam z niego przy prawie każdym wypadzie do centrum czy odwiedzin u rodziców, zapisywanie każdego z nich to nie jest najlepszy pomysł. Z drugiej strony wożenie się bez konkretnego celu czy z góry ustalonej trasy to także wycieczka.
Powoziliśmy się z Szymonem po opolszczyźnie. Na wschód od Opola. I w sumie nie było by w tym nic ciekawego, oprócz oczywiście sielskich widoków opolskich wsi, zapachu lasów i przyjemności z samej jazdy, gdyby nie urodziła nam się nowa świecka tradycja. Szymonowi poszła opona. Ostatnim razem jak wybraliśmy się razem na rowerach za Opole zdarzyło się dokładnie to samo, choć tym razem wyglądało to na uszkodzony wentyl. Zaraz za Spórokiem z tylnej opony zaczęło schodzić powietrze. Próby dopompowania koła nic nie dały więc po krótkiej burzy mózgów ruszyliśmy do Staniszczy Małych, zawsze to jakaś cywilizacja, a i kolej żelazna dotarła już w tamte rejony więc w razie "W" będzie się jak ratować. Pod warunkiem, że złapiemy jakiś pociąg. W sobotę wieczorem na tej trasie nie ma dużego ruchu, na szczęście wziąłem lampy do roweru więc nocny powrót do domu będzie możliwy. Zamieniliśmy się rowerami i ja jako trochę lżejszy jechałem na kole bez powietrza. Co gorsza, dętka przesunęła się wewnątrz opony, a wentyl schował trochę do środka przez co za każdym obrotem koła rower podskakiwał masując boleśnie moje cztery litery. I tak przez parę kilometrów do stacji w Staniszczach, gdzie okazało się, że mamy cholerne szczęście, bo za 15 minut odjeżdża ostatni pociąg do Opola. Dobrze, że przynajmniej bilety nie były najdroższe. W weekend każdy rower jedzie za złotówkę, a do tego promocja "raz, dwa, trzy i ty" i wyszło jakieś 12 zł za wspólny bilet o długości 47 cm do Suchego Boru. Droga do domu podobna jak z centrum miasta, lepiej jednak jechać ulicą przez las niż tłuc się przez betonowisko.
Opuszczony dworzec kolejowy w Spóroku.
- DST 67.00km
- Teren 67.00km
- Czas 02:53
- VAVG 23.24km/h
- VMAX 40.00km/h
- Sprzęt Unibike Evolution
- Aktywność Jazda na rowerze
Niemodlin i Tułowice
Czwartek, 12 sierpnia 2010 · dodano: 18.08.2010 | Komentarze 0
Poprzednie pięćdziesiąt parę km to był w sumie spontan. Tym razem plan był, tyle że ograniczał się do "zrobienia 6 dych". Pogoda była całkiem znośna, choć cały czas dosyć mocno wiało. Sama droga też nie była najgorsza, ale na amorze z kołem 2,25" ledwo dawałem jechać 30km/h. Zdecydowanie wolę leśne wertepy.
Trzymałem się asfaltu i nie zajeżdżałem na pola. Moja trasa wygląda mniej więcej tak:
Z ZWMu przez Zaodrze na Niemodlin przez Chróścinę, Wawelno i Prądy, za Sosnówką zamiast jechać prosto skręciłem na Gościejowice, trasa poznana przy okazji remontów niemodlińskich dróg. W Niemodlinie na rynku(?) uzupełniam zapas płynów i dalej przez Wydrowice do Tułowic, gdzie robię krótki postój nad jeziorem. Dalej przez Skarbiszowice do Szydłowa. Robię parę fotek na dworcu i zajeżdżam pod cegielnię. Dalej to już prosta droga (której nie było na mojej starej mapie) przez Komprachcice i Chmielowice do Opola. Wycieczkę kończę na Malince, na pierogach u mamy :)
Szynobus do Nysy na stacji w Szydłowie.
PS. Kotki okazały się kocurkami.
- DST 57.00km
- Teren 45.00km
- Czas 02:53
- VAVG 19.77km/h
- VMAX 41.00km/h
- Sprzęt Unibike Evolution
- Aktywność Jazda na rowerze
Tour de Turawa
Niedziela, 27 czerwca 2010 · dodano: 03.07.2010 | Komentarze 1
Wolna niedziela, a ja cały zły. Wsiadłem na rower i zacząłem jechać. Nic mnie nie chciało rozjechać więc skręciłem do lasu. Dojechałem do Zawady nową drogą. Później jeszcze do wałów pod Kotorzem. Zacząłem jechać dookoła jezior i tak licznik pokazał 57. W drodze powrotnej polami przez Zbicko strasznie mnie wytrzęsło i na drugi dzień bolał mnie tyłek.
Do wycieczek długich będę wrzucał 50km i więcej.
I jeszcze fotka plaży nad J. Średnim.
- DST 23.00km
- Teren 14.00km
- Czas 01:04
- VAVG 21.56km/h
- VMAX 36.00km/h
- Sprzęt Unibike Evolution
- Aktywność Jazda na rowerze
Zawada
Piątek, 25 czerwca 2010 · dodano: 25.06.2010 | Komentarze 0
Krótka przejażdżka z Malinki przez Zbicko do Zawady. Najfajniejszy było odcinek przez las wzdłuż Chrząstawy. Wstyd się przyznać, ale jeszcze tą drogą nie jechałem. Pogoda była ładna, nie za ciepło nie za zimno, trochę wiało na polach, ale co tam.
PS. W przyszłym tygodniu będę miał dwie małe kotki, czarną i rudą.
- DST 18.00km
- Teren 1.00km
- Czas 01:20
- VAVG 13.50km/h
- Sprzęt Unibike Evolution
- Aktywność Jazda na rowerze
Pola za Opolem
Czwartek, 25 lutego 2010 · dodano: 26.02.2010 | Komentarze 0
Tośmy sobie z Szymonkiem pojeździli. Dwa dni i prawie cały śnieg na polach stopniał. Ostał się tylko ten na drogach, ale już nie taki twardy i dało sie jakoś jechać. Tyle, że wody pełno i błota coraz więcej. Nie powiem, po takim syfie jeździ się bardzo fajnie, ale mycie roweru i pranie ciuchów to już żadna frajda. Nie ma bata, trzeba kupić błotniki, albo jakieś nieprzemakalne gacie.
Objechaliśmy najbliższą okolicę. Niedaleko budują drugą Karolinkę. Nie zazdroszę lekarzowi, który buduje sobie domek koło kolegi lakarza na skraju miasta, pośród pól, prawie pod lasem. I tak, najpierw rzucają między nim a lasem obwodnicę, czyli okna od północy może w zasadzie zamurować. Lasu i tak już nie widać, a i hałas będzie mniejszy. Do jesieni mogą zamurować także to od zachodu, bo dosłownie paręnaście metrów dalej idzie pełną parą budowa centrum handlowego. A kiedyś było tu tak cicho i spokojnie.

