Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi jasin z miasteczka Opole. Mam przejechane 1575.57 kilometrów w tym 710.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.73 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jasin.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

3 / inne

Dystans całkowity:348.60 km (w terenie 113.00 km; 32.42%)
Czas w ruchu:17:47
Średnia prędkość:19.60 km/h
Liczba aktywności:11
Średnio na aktywność:31.69 km i 1h 37m
Więcej statystyk
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nowy rower

Niedziela, 26 lutego 2017 · dodano: 26.02.2017 | Komentarze 0

Kupiłem nowy rower. NS Bikes model Djambo w wersji 2 czyli budżetowej. Kupiłem go ze względu na bardzo fajną geometrię ramy.

Kurier DHL poleciał trochę w kulki i sam musiałem jechać do ich magazynu po pudło, które ledwo się zmieściło do mojej cytryny. No ale w końcu go wypakowałem i poskręcałem. Fajne zakończenie tłustego czwartku.
Na drugi dzień miałem go testować, ale żeby nie było zbyt pięknie i wesolo w piątek obudziłem się z zawalonymi zatokami, a z nosa cieknie mi do teraz. Zamiast pierwszych testów na polnych i leśnych ścieżkach musiałem zadowolić się krótką przejażdżką po osiedlu. Kurcze, nowoczesna geometria nowego roweru sprawia, że jedzie się na nim całkiem inaczej niż na poprzedniku, którego rama celowała raczej w XC. 
Miałem nadzieję, że w sobotę poczuję się już lepiej i wyskoczę na pola chociaż na godzinkę. Na dodatek w nocy padal śnieg i za oknem było biało po horyzont. Za nowym rowerem rozglądałem sie całą zimę i naoglądałem się kupę zdjęć z zimowych jazd po górach i po płaskim, i sam się napaliłem na białe szaleństwo, zwłaszcza że plusowe opony same krzyczały "dawaj na śnieg". Niestety musiałem zostać w domu, wolę odpuścić kilka dni i potem już szaleć ile wlezie niż przejechać się godzinkę i pauzować z grypą od roweru ze dwa tygodnie.
Ja czekam i rower czeka na pierwszy wyjazd. Myślę, że w tygodniu będzie już na tyle dobrze, że będę mógł wypróbować nowy rower w terenie.

Stary Unibike czeka na wymianę amortyzatora, bo stary Suntour przestaje być amorem i bardziej przypomina już sztywny widelec. Chyba trzeba będzie ogarnać jakąś używkę z Allegro albo OLX, bo tani nowy amor pod koło 26" z pivotami na V-brejki są raczej marne szanse.

PS. Dlaczego dodając nowy rower nie ma NS Bikes na liście producentów?


Kategoria 3 / inne


  • DST 43.90km
  • Teren 36.00km
  • Czas 02:02
  • VAVG 21.59km/h
  • Sprzęt Unibike Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do trzech razy sztuka

Piątek, 21 sierpnia 2015 · dodano: 23.08.2015 | Komentarze 0

1. W tym roku sezon rowerowy rozpoczęliśmy z Małgorztą w Dniu Kobiet krótką wycieczką do Brzezia gdzie zjedliśmy małą przekąskę i popstrykaliśmy zdjęcia sobie i elektrowni. W drodze powrotnej coś zaczęło się dziać. W Czarnowąsach przestał działać napęd, tak jakby zniknęły zapadki w bębenku. Zatrzymałem się, popatrzyłem, popukałem i zaczęło działać. Sytuacja powtórzyła się gdy wjechaliśmy na ścieżkę rowerową na rogatkach Opola. Tym razem pukać i stukać trzeba był trochę dłużej i mocniej. No, ale w końcu dojechaliśmy do domu i o sprawie zapomniałem.

2. Na początku lipca postanowiłem sprawdzić co sie dzieje z tylną piastą. W tym celu wybrałem sie na przejażdżkę dookoła Opola. Było wczesne popołudnie i upał, gdy wyruszyłem w drogę. Miałem zamiar kupić po coś do picia, ale że testy nie miały trwać długo to w końcu nie zahaczyłem o żaden sklep. Jak już miałem przejechane po tych polach 12km (włączyłem Endomondo) doszedłem do wniosku, źe z rowerem chyba wszystko jest w porządku i skręciłem w stronę miasta. Właśnie wtedy bębenek odmówił posłuszeństwa. Tym razem oglądanie, stukanie i pukanie zdało się na nic. Jak Szatan powie nie, to nic już się nie da zrobić. Nie miałem wyjścia i musiałem prowadzić rower do domu całą drogę w strasznym upale. Do Opola dotarłem jakiejś pótorej godziny poźniej od strony Turawa Park i w pierwszym sklepie z brzegu, w którym mieli cos do picia kupiłem półlitrową butelkę napoju i wypiłem ją na raz. Sprawę roweru zostawiłem na później.

3. Zmotywowany zbliżającym się wyjazdem w Bieszczady, którego program uwzględnia również rowerowe przejażdżki, postanowiłem wreszcie naprawić mój jednoślad. Nakupiłem trochę sprzętu i narzędzi, no i w końcu go naprawiłem. Padł mi bębenek w tylnej piaście, łańcuch i kaseta też już się prosiły o wymianę. W dwa wieczory spokojnie doprowadziłem go do stanu dobry+ wymieniając wadliwe i wyeksploatowane podzespoły oraz regulując te działające.

Jazda próbna miała być spokojnym sprawdzianem czy chińskie szprychy i obręcz nie popękają pod moim ciężkim tyłkiem i nie wygną sie w ósemkę. Jednak okazało się, że rowerowy głód jest większy niż mi sie wydawało i ruszyłem z kopyta w kierunku lasu za obwodnicą. Plan przewidywał przynajmniej 30km, wyszło prawie połowę więcej. Trasa nie była zbyt fantazyjna, w lesie pierwsza w lewo na Zawadę i jak już podjechałem pod wioskę skręciłem ostro w prawo. Dalej trasą, którą przejechać mogę z zamkniętymi oczami - prosto na Zbicko, tam za boiskiem w lewo i dalej cały czas prosto przez Niwki do Szczedrzyka. Tam zawróciłem i ruszyłem do domu dokładnie tą samą trasą.
Bardzo mi tego brakowało. Trochę tylko tyłek bolał, już sie widocznie odzwyczaił.




  • Aktywność Jazda na rowerze

Nowy rower

Środa, 13 lipca 2011 · dodano: 17.07.2011 | Komentarze 0

Niestety nie dla mnie. Ten rower jest dla mej lubej. Wesoła damka Giant Rincon w rozmiarze M czyli na oko jakieś 17 cali. Hamulce działają, przerzutki chodzą płynnie no i masa w porównaniu do starego stalowego Superiora o niebo niższa. Jednym słowem duży skok jakościowy.


Kategoria 3 / inne


  • DST 47.30km
  • Teren 30.00km
  • Czas 02:35
  • VAVG 18.31km/h
  • Sprzęt Unibike Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze

Testy HTC Wildfire + Maverick Lite

Sobota, 11 czerwca 2011 · dodano: 11.06.2011 | Komentarze 0

I chuj. Teraz jestem na prawdę wkurwiony. Smaruję reckę gpsa i programu do nawigacji i mi kurwa go skasowało. I chuj że jest po północy i mam na 6tą do pracy. Pierdole wpisy. Wielkie dzięki bikestats.


Kategoria 3 / inne


  • DST 17.40km
  • Czas 00:48
  • VAVG 21.75km/h
  • Sprzęt Unibike Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze

Decathlon

Niedziela, 30 sierpnia 2009 · dodano: 30.08.2009 | Komentarze 0

Mała wycieczka do Decathlona po koszulkę z promocji. Zamiast koszulki kupiłem spodenki za tyle samo. Drogi jakiś ten sklep się zrobił. Zastanawiałem się nad torbą na kierownicę jednak ceny mnie odstraszyły. Oj cenią sobie tego swojego b'twina czy jak to się tam zwie. W drodze powrotnej zahaczyłem o Real, niestety skończyły się dzwonki za 5 zł. Trzeba będzie jeszcze poczekać, bo 25 zeta to nie dam. Albo zamówić na allegro. Jak tam jechałem to mało nie zaliczyłem wywrotki na jakimś cyrkowym krawężniku. Ledwo utrzymałem się na rowerze i prawie przejechałem klejnotami po ramie. Trzeba będzie SPD kupić, tylko za co...

Wakacyjny japoński się skończył, trzeba zacząć zbierać na jesienny. W grudniu egzamin, który wypadałoby zdać. O właśnie, będę przywoził z Japonii graty Shimano. Choć do tego to by się chyba bardziej chiński przydał, hehe.


Kategoria 3 / inne


  • DST 12.00km
  • Teren 8.00km
  • Czas 00:31
  • VAVG 23.23km/h
  • Sprzęt Unibike Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pętla po polach

Niedziela, 16 sierpnia 2009 · dodano: 16.08.2009 | Komentarze 0

Nie mogłem usiedzieć przed kompem i musiałem choć na pół godzinki wyjść i się spocić. Bardzo dobrze i oby częściej. Chyba się jeszcze rowerem nie nacieszyłem.
Wcześniej zrobiłem owijkę na ramę pod łańcuch więc była okazja ją przetestować. Właściwie to miałem zamiar kupić jakiś ładny kawałek neoprenu na rzep z jakimś równie ładnym logo, ale przypadkiem znalazłem na balkonie zbunkrowany przez ojca kawałek starej dętki. Teraz to już była kwestia 5 minut, by przyciąć gumę i zamocować ją drutem. Całość wygląda całkiem elegancko, nic już nie dzwoni, nic się nie obija, no i 10 zeta zostało w kieszeni. Taką osłonę powinien montować producent, a tak, rower całkiem nowy, a z tyłu 15cm wygląda jak pogryzione przez wściekłego pitbula.

Muszę rzadziej zatrzymywać się na zdjęcia, bo i tak żadne nie wychodzą. Dzisiaj tylko jedno, bo już dawno nic nie było. Fajna ta wieżyczka, szkoda że zamieszkana przez milion głodnych komarów, a ja wpadłem akurat na kolację.




  • DST 20.50km
  • Teren 2.00km
  • Czas 00:56
  • VAVG 21.96km/h
  • Sprzęt Unibike Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mycie

Sobota, 15 sierpnia 2009 · dodano: 15.08.2009 | Komentarze 0

Wymyłem dzisiaj rower, oczywiście w drodze powrotnej do domu musiałem wjechać w jakieś błoto i znowu go upieprzyć, a przy okazji i siebie. Z dwojga złego wolałem przejechać przez kałużę niż zaliczyć glebę. Dzisiaj miała być fotka z Bolko, ale brzydko wyszła. Następnym razem.
A trasa taka jak zwykle, czyli kurs na japoński i do domu, no i przez miasto z pętlą na Bolko. Inni jeżdżą sobie po Austrii i Czechach, a ja nie.


Kategoria 3 / inne


  • DST 5.50km
  • Czas 00:13
  • VAVG 25.38km/h
  • Sprzęt Unibike Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tylko na zajęcia

Środa, 12 sierpnia 2009 · dodano: 13.08.2009 | Komentarze 0

Szybki kurs na zajęcia z japońskiego i powrót do domu. Kilometraż niewielki. Wcześniej miał być jeszcze kurs do lasu, bo pociąg się zepsuł i nie byłem w pracy, ale jakoś nic z tego nie wyszło.

Nie ma wolnego w pracy (drugiej), nie ma łikendowego wypadu do Wiednia. Za tydzień wycieczka do Torunia, ale już bez rowerka. Może w sobotę wybiorę się na godzinkę na poligon.


Kategoria 3 / inne


  • DST 42.00km
  • Czas 01:56
  • VAVG 21.72km/h
  • Sprzęt Unibike Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze

Parę następnych kilometrów

Poniedziałek, 10 sierpnia 2009 · dodano: 11.08.2009 | Komentarze 0

Parę razy przez miasto do pracy, jakaś Karolinka, Decathlon i zajęcia z japońskiego. Nie zawsze najkrótszą drogą.


Kategoria 3 / inne


  • DST 85.00km
  • Teren 15.00km
  • Czas 04:57
  • VAVG 17.17km/h
  • Sprzęt Unibike Evolution
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kolejny tydzień jazdy

Czwartek, 6 sierpnia 2009 · dodano: 07.08.2009 | Komentarze 0

Licznik wskazał 200km. Ani to mało, ani to dużo. Powoziłem się trochę z jednego końca miasta na drugi, raz zahaczyłem o jezioro, raz o poligon. Zrobiłem kilka kółek na Bolko. Tak jak jeszcze niedawno na składaku mamy. No dobra, na składaku nie byłem na poligonie, ale i tak dawał radę.

Przez rower nie mam czasu na bieganie. Ostatnio doszły jeszcze zajęcia z japońskiego. Trzeba będzie jednak znaleźć trochę czasu i wybrać się gdzieś dalej.

Jeszcze widok na Opole z poligonu w Winowie i cepeliowa fota sarenek na Bolko.