Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Luty1 - 0
- 2016, Kwiecień1 - 0
- 2015, Sierpień1 - 0
- 2013, Sierpień4 - 0
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2012, Marzec2 - 0
- 2011, Wrzesień1 - 0
- 2011, Sierpień6 - 0
- 2011, Lipiec5 - 4
- 2011, Czerwiec4 - 0
- 2010, Sierpień1 - 0
- 2010, Czerwiec2 - 1
- 2010, Luty2 - 0
- 2009, Sierpień6 - 0
- 2009, Lipiec4 - 1
- DST 46.00km
- Teren 23.00km
- Czas 03:45
- VAVG 12.27km/h
- VMAX 58.00km/h
- Sprzęt Unibike Evolution
- Aktywność Jazda na rowerze
Jura - dzień 3
Piątek, 5 sierpnia 2011 · dodano: 07.08.2011 | Komentarze 0
Dzień trzeci: Pilica - Podlesice
Po bikawowaniu na dziko poranna kawa smakowała o niebo lepiej. Mięliśmy zwinąć się szybko, ale się nie udało. Powli zwijałem obóż, a Gosiula wylegiwała się na słońcu. Ruszyliśmy w palącym słońcu w drogę na Smoleń nadrobić pętlę wokół Zegarowych Skał. Dalej szlak prowadził na Podzamcze. Gosiula zdążyła zaliczyć zimny prosznic w lokalnej "agroturystyce". Upał powoli stawał się nie do wytrzymania dlatego szybko uzupełniliśmy zapasy i skierowaliśmy się na Żerkowice i w końcu do Podlesić zaliczając po drodze kilka świetnych piaszczystych zjazdów. Podlesice nie wyglądały zbyt turystycznie, a zdarty asfalt i ostry piaszczysty podjazd męczył od samego patrzenia. Wiadomo było przynajmniej, że w noclegiem będzie ok, bo co drugi dom zapraszał wolnymi pokojami. Po drugiej stronie wioski znaleźliśmy jednak pole namiotowe z prawdziwego zdażenia, na którym to spędziliśmy noc. Miejsce zwie się "Ostaniec", doba kosztuje 10zł/os. plus 10zł kaucji zwracanych przy wymeldowaniu. W cenie mamy jeden prysznic na dobę, a dodatkowy 3zł. Jak się ładnie poprosi to płacić nie trzeba. W kempingowym barze robią smaczne i niedrogie obiady. Nawet mali koloniści nie byli uciążliwi, a ja ciężko znoszę obecność dużych grup małych dzieci. Ciche i spokojne miejsce które polecam.

