Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Luty1 - 0
- 2016, Kwiecień1 - 0
- 2015, Sierpień1 - 0
- 2013, Sierpień4 - 0
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2012, Marzec2 - 0
- 2011, Wrzesień1 - 0
- 2011, Sierpień6 - 0
- 2011, Lipiec5 - 4
- 2011, Czerwiec4 - 0
- 2010, Sierpień1 - 0
- 2010, Czerwiec2 - 1
- 2010, Luty2 - 0
- 2009, Sierpień6 - 0
- 2009, Lipiec4 - 1
- DST 34.25km
- Teren 15.00km
- Czas 03:10
- VAVG 10.82km/h
- Sprzęt Unibike Evolution
- Aktywność Jazda na rowerze
Rozpoczęcie niezakończonego sezonu
Niedziela, 18 marca 2012 · dodano: 27.03.2012 | Komentarze 0
Mój sezon rowerowy trwa cały rok głównie dlatego, że codziennie robię jakieś 10km do i z pracy. Rocznie trochę się uzbiera. Bywało i tak, że napierałem na półmetrowe zaspy świeżego śniegu, czasami musiałem odpuścić i wybrać inną drogę. Półmetrowy śnieg nie jest jeszcze najgorszy. Przynajmniej ewentualne lądowanie jest miękkie. Najbardziej nie lubię jeździć po zamarzniętym błocie, jak porobią się baaardzo duże koleiny. Trzeba uważać, a 15km/5 to już za szybko.
No ale nie o tym. Za rozpoczęcie sezonu uważam pierwszą moją wycieczkę z Gosiulą. Pogoda dopisała i wybraliśmy się na przejażdżkę bardzo oklepaną trasą. Nie ma w sumie co to się rozpisywać. Było bardzo przyjemnie, jak to we dwoje.

